wyciągarki Star 660

bano

Bryka może nie moja (ojca ) ale podrzuce

http://img19.imageshack.u...dsc00103xkz.jpg

Silnik MB W123 300TD (dodam że silnik bardzo żadki)
mosty: nissan patrol K160
wyciągarki: mechaniczna star 660, elektryczna "Raptor" 12000 lbs
rama: Aro muscel
buda: Gaz 69



Śmichy chichy, a ja w takich wozach spędziłem kilkanaście lat. Służyłem w wojskach łączności i na poligonach spędzałem kilka miesięcy w roku. Śmiejecie się z piecyka, a w autobusie sztabowym taki piecyk ładowany z zewnątrz to idealne rozwiązanie (nadwozie AS2 podwozie Star 660) Po co żołnierz ma widzieć co pułkowniki robią w środku? A że na drzewo... Skąd na wojnie brać tyle paliwa? A jak ugrzeźnie na syberii albo co się częściej zdarza - gdy musi czekać miesiąc czy dwa aż Wołga zamarznie żeby po niej przejechać. Łóżka na łancychach są stosowane od wielu lat, ale głównie dlatego że te łańcuchy są za dnia używane do innych celów. Te pojazdy na zdjęciach mają delikatne podwozia, ja jeździłem głownie na starze 266 a przez krótki okres czasu na Uralu. I powiem Wam że nie ma lepszego samochodu na świecie w teren niż porządny Ural. Szkoda że pali prawie 50/100 ale z drugiej strony nie ma zbyt wielu rzeczy których to auto nie zrobi. Widziałem kiedyś jak wyciągnął z błota pojazd gąsienicowy. Fakt że zrobił to spomagając się wyciągarką ale mimo wszystko. Sam z zabudową waży koło 12 - 15 ton, a wytargał ponad 20 ton i to z błota. Ich trzeba tylko podziwiać i współczuć. Naród szczery, ludzie wspaniali tylko od kilkuset lat zawsze mają pod górę..... A ten pojazd gąsienicowy był mój... Kierowce miałem młodego...



amochody ciężarowe serii Star-660 są wersjami rozwojowymi Stara-66 (w dużym stopniu zunifikowanego z szosowym Starem-21), produkowanego dla potrzeb Wojska Polskiego od 1958 roku. W 1965 roku uruchomiono produkcję Stara-660 M1, w którym zastosowano m.in.: silnik o większej mocy niż w pierwowzorze, szersze koła, inny układ sterowania blokadami mecha­nizmów różnicowych oraz zmodernizowane: zawieszenie, układ kierowni­czy i hamulcowy. Z kolei wersją Stara-660 M1 był Star-660 M2 (produkowa­ny od 1968 roku), różniący się szczegółami konstrukcyjnymi niektórych układów i zespołów (np. układu hamulcowego i instalacji pneumatycznej), a ponadto przystosowano go do głębokiego brodzenia.

Star-660 ma klasyczny układ konstrukcyjny. Metalową kabinę kierowcy wyposażono w składaną szybę przednia, zdejmowane, brezentowe nadstawki drzwi oraz składany, brezentowy dach, który w toku eksploatacji zastąpiono metalowym (również składanym), pozostawiając brezentowe boczne ścianki. Częściowo metalowa skrzynia ładunkowa ma pod bocznymi, składanymi ławkami - wnęki z błotnikami kół tylnych. Od góry skrzynię osłonięto plandeką (rozpinaną na zdejmowanych pałąkach), która ma otwieraną tylną ścia­nę. Pomiędzy kabiną kierowcy i skrzynią ładunkową umieszczono uchwyt koła zapasowego i kosz na cztery kanistry.

Pojazd jest napędzany silnikiem benzynowym, do którego dostęp zapewnia zdejmowana osłona wewnątrz kabiny kierowcy. Skrzynia rozdzielcza ma przystawkę odbioru mocy do napędzania wyciągarki, usytuowanej za zderzakiem przednim. Niewielką liczbę Starów-660 M2 wyposażono w silnik wysokoprężny S-530 lub S-359, oznaczając je Star-660 D.
(info-wagaciezka.com)



Może dla wyjaśnienia pewnych mitów, które żyją wśród ............ wszystkowiedzących.
Podstawową różnicą pomiędzy mechanikiem a elektrykiem (pomińmy hydrauliki) jest żródło napędu - koniec kropka. Poza tym są to takie same i mające taki sam wpływ na katowanie/zniszczenie auta/ramy wyciągarki. Kolejny koniec kropka.
Wychodząc z tego założenia - do każdego auta można założyć mechanika. Sprawą nadrzędną staje się jednak nie rodzaj wyciągarki a możliwość szybkiego montażu w poszczególnych modelach aut. Jeep nie stworzył kompletu firmowego reduktor i pto, tak jak zrobiło to wiele innych firm - toyota, nissan..........etc. To jeden powód dla którego nie ma zbyt wielu jeepów z mechanikami. Ale nie oznacza to bynajmniej, że są jakieś argumenty przeciw założeniu mechanika choćby i do XJ-ta.
Pierwsza kwestia - gdzie montujemy.
Druga kwestia - jaki uciąg montujemy.
Najwłaściwszym miejscem montażu każdej wyciągarki do wyciągania auta do przodu jest przód tego auta - tam na ogół lądują wszystkie elektryki, tam i w teorii powinien lądować mechanik. Jakie są plusy - oczywiście sama fizyka nam to podpowiada - całe auto jest ciągnięte przez wyciągarkę i na wszystkie te siły, które są niepożądane - czyli pchające (zgniatające to co jest pchane) narażone jest de facto jedynie to co przed bębnem- czyli małe g............. - trochę zderzaka, rolki i koniec.
Druga sprawa - uciąg, co będzie miało zdecydowany wpływ na dalszą część mojej wypowiedzi - wszyscy do jeepów wrzucamy elektryki rzędu 9-9,5 tys prawdziwych LBS, a ci co katują ostro 12-16 tysi nie zawsze już prawdziwych LBS (co na nasze oznacza uciąg od ca. 4 ton do 6,8 tony). Statystycznie najpopularniejsza wyciągarka w jeepie ma jednak coś koło 4,3 tony uciągu).
A co wrzucamy jako mechanika i gdzie? - Wyciągarkę od stara o sile uciągu powyżej 6 ton w okolicach tylnego mostu (nie jestem pewien ale star 660 ważył 5300 kg, więc dane o sile uciągu są wg mnie zaniżone po wojskowemu i dotyczą konkretnie zastosowanej liny i bezpiecznika).
Co to może zrobić w aucie - to samo co podobny elektryk i w podobnym miejscu założony.
Druzgocące w mechaniku, a zarazem imponujące są prędkości zwijania liny pod obciążeniem - nawet podwójny grzechotnik nie będzie tak szybki jak star na 3-4 biegu przy mocnym silniku.
A co do wypowiedzi Simarco - nic dodać - sam pamiętam jak warn xd9000 robił w tym samym miejscu, w którym wasza toyotowska wyciągarka mechaniczna przeskakiwała na bezpieczniku - czyli można by rzec była słabsza od elektryka - czyli z pewnością w toyocie nic nie jest w stanie znacząco zniszczyć.
Zabezpieczeniem auta przy mechaniku zamontowanym gdzieś z tyłu powinny być w kolejności padania -elastyczny zaczep liny z hakiem do auta (nie tak jak w elektryku hak na zaczep w zderzaku) bezpiecznik, lina, wałek napędzający, zębatki w pto. Dopiero później zderzak może zbliżyć się do reduktora zamiatając po drodze mosty i silnik
Mechanik "z głową" jest lżejszy od podobnej wyciągarki elektrycznej, szybszy, i w ogóle RULEZ.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano